Producenci
Karate w dobie Koronawirusa, czyli dlaczego definiowanie karate poprzez przepisy sportowe jest złe !
Karate w dobie Koronawirusa, czyli dlaczego definiowanie karate poprzez przepisy sportowe jest złe

Twój klub jest zamknięty i nie masz gdzie ćwiczyć? Nie masz celu, bo zawodów nie ma? Kończy się Twoje karate? Może dla Ciebie nie, ale dla większości "miszczów" sport karate, tak. Nie piszę do Ciebie, piszę do Was. Nie ma co się obrażać i nie mówcie; "Ej ty, zostaw go!", bo tego nie zrobię. Przeczytajcie, później oceńcie.

 

 

Doczekaliśmy się czasów kiedy przepisy sportowe utworzone przez federacje karate stały się źródłem inspiracji co do układania treningów. Treningi mają swoje ramy, układając je pod przepisy sportowe już nie tworzymy ram, ale wielkie mury z zasiekami. Dlaczego tak się dzieje? Wiadomo - wynik sportowy! Również dlatego, że trenerów na nic więcej nie stać. Przykro to słyszeć, ale wystarczy odwiedzić kilka klubów. Ostatecznie wyjdzie na to, jakbyśmy trenowali w jednym, gdyż w każdym kolejnym jest to samo. Przykre, ale prawdziwe. Za to widać wielkich znawców „jumping karate” i próba argumentacji, że to nasze karate jest najlepsze, bo przecież "olimpijskie". Od razu mówię nie jest. Zresztą żadne nie jest dopóki nie zostanie wystawione na próbę, czyli realną walkę. Próba wmówienia, że karate sportowe będzie miało zastosowanie na ulicy jest tak słabe, że szkoda dalej rozwijać ten wątek, gdyż jako karatecy tylko się pogrążamy.

 

BANKSY

Źródło: Jedna z grafik artysty "Banksy"

 

Wróćmy do korzeni. Karate to sztuka walki mająca nam umożliwić walkę w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia. Nie piszę, że karate służy samoobronie w dobie obecnych przepisów prawa w Polsce. Oczywiście może służyć, ale musimy je znacznie ograniczyć i wykorzystać te elementy pozwalające nam bezpiecznie obezwładnić przeciwnika. W innym przypadku sankcja i witamy w kryminale. Od razu padnie pytanie jakie to są te „bezpieczne techniki”? Odpowiadam – prawie wszystkie techniki grapplerskie, których w karate jest od groma. Zdziwiony? No pewnie, bo przecież w przepisach sportowych ich nie ma. Teraz otwórz głowę i proszę zrozum, że walka w bliskim kontakcie jest najbardziej efektywna, gdyż umożliwia zastosowanie całej palety technik od uderzeń, rzutów, dźwigni, czy też duszeń. Właśnie dlatego Bunkai Kata i cała koncepcja związane z terminem Hikite, czyli ściągnięcia ręki do biodra, której celem jest manipulacja symetrii oraz środka ciężkości przeciwnika, jest kluczowa. Hikite to nie jest żadna generacja siły z biodra, którą "miszczowie" lubią bardzo często powtarzać. W rzeczywistości naszym celem jest chwyt za gi/ubiór przeciwnika i jego „ściągnięcie” (właśnie w kierunku biodra). Następnie stabilizacja i obezwładnienie.

 

Źródło: Treningi Personalne Samoobrona Kimura Toruń

 

Dlaczego warto trenować Kata? Dlatego, że jest to Biblia karate, umożliwiająca nam znaleźć odpowiedź na każde nas nurtujące pytanie. Wystarczy wziąć na tapet Kata Heian / Pinnan i człowiekowi zbraknie czasu, aby za życia każdy aspekt ruchu przećwiczyć (wariancje, wyjątki, przejścia), a co dopiero wystawić go na próbę w sparingu. Wracając do głównej tezy artykułu, obecnie kiedy nie mamy jak z kolegami, koleżankami ćwiczyć wspólnie na sali, to możemy robić to w odosobnieniu i to nam właśnie daje Kata. Możemy trenować indywidualnie i cały czas się doskonalimy, gdyż takie cechy jak; siła, wytrzymałość, szybkość, motoryczność - systematycznie rosną. W dodatku, w czasach Koronawirusa, kiedy mieszkasz w domu z bratem i możesz razem z nim przećwiczyć Bunkai to w rzeczywistości masz już wszystko. Karate to nie ściany sal treningowych, karate jest w nas, ale to my musimy je dojrzeć i aktywować. Tak samo jak środowisko BJJ, które przez lata naśmiewało z bezużyteczności Kata i z powodu szalejącej na świeci epidemii Koronawirusa samo zaczęło je praktykować. Przykład poniżej.

 

Źródło: Takokano Dojo

 

Czy z racji faktu praktycznej interpretacji Kata jesteśmy świadkami narodzenia nowego nurtu tzw. "Neo Karate" , czy też "Practical Karate"? Szczerze mówiąc to wątpię, gdyż takie rozumienie zawiera błąd logiczny. My niczego nowego nie odkrywamy, my jedynie wracamy do przeszłości, czyli zataczamy kółko. Jednak istotne jest, aby w jakiś sposób nadać temu nurtowi cech identyfikujących, a więc termin "Practical Karate", który został ukuty już jakiś czas temu na zachodzie jest jak najbardziej pełnoprawny. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, iż wykonanie Kata jak i również jego interpretacja jest zależna od fizjonomii karateki. Oczywiście w aspekcie sportowym istnieją sztywne reguły trzymania tempa oraz rozmieszczenia napięć. W realnej interpretacji jest to niemożliwe, gdyż każdy z nas jest innej budowy, co może błędnie nas prowadzić do przekonania, że tworzymy coś nowego – tak nie jest.

Poniżej jedno ze szkoleń z zakresu Practical Karate, poprowadzone przez Damiana Laszuka w Kimura Toruń. Na nagraniu są prezentowane techniki grapplingowe mające swoje źródło w Bunkai Kata.

 

Źródło: KIMURA TORUŃ

Poniżej prezentuję Bunkai Kata - Tekki Shodan oraz Heian Nidan (plus parę dodatków ode mnie;)).

Źródło: Treningi Personalne Samoobrona Kimura Toruń

 

Podsumowując, sport jest bardzo istotny w rozwoju zawodnika karate, ale też każdego praktyka sztuk walki. Izolacja pewnych niebezpiecznych technik umożliwia nam w określonych warunkach sprawdzić się w oporze do technik przeciwnika. Nie można jednak zapominać, że sport to nie wszystko. Myślenie o karate wyłącznie jakie dyscyplinie sportowej prędzej, czy później zaprowadzi nas do rogu sali, z którego bardzo ciężko jest się wydostać. Wiem co mówię, kiedyś też w tym rogu stałem. 

 


 

Autor: Tomasz Misiak (T 666-616-168) - trener KSSW KIMURA TORUŃ, ze sztukami walki związany od ponad 25 lat; Karate, Kickboxing, Ju-Jitsu

Zainteresowany szkoleniem z zakresu Practical Karate? Skontaktuj się z nami Praktyczne Karate  

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl